– Och, oczywiście. Proszę dać mi znać, jeśli będą państwo potrzebować pomocy – odparła kierowniczka z uprzejmym uśmiechem.
Po tym jak kierowniczka i reszta personelu odeszli, ponownie odwróciłam się w stronę Haydena. Może gdybyśmy porozmawiali, poznałabym jego zdanie na temat tego, czego szukał, lub czy dostrzegał w nich jakieś mankamenty.
– Umm... zgaduję, że żadna z sukni ci się nie podobała? M






