Hayden zamknął oczy i westchnął, po raz niezliczony zastanawiając się, czy postępuje słusznie. Nie wiedział tego, ale miał się wkrótce przekonać.
– Proszę zająć swoje miejsce, panna młoda zaraz przybędzie zgodnie z planem... – poinstruował pracownik obsługi.
Hayden odwrócił się i skinął lekko głową na znak, że zrozumiał. Do tego czasu wszyscy goście, wśród których przeważali przywódcy gangu i sta






