– Więc dlaczego to nie jest sprawiedliwe? – zapytałam, nadal nie rozumiejąc o co mu chodzi.
Hayden uśmiechnął się do mnie i posłał mi spojrzenie, w którym zdawało się gościć współczucie dla mnie i mojej głupoty. Odwzajemniłam spojrzenie, w milczeniu domagając się odpowiedzi.
– Pomyśl o tym, Malisso. Ludzie są proszeni o podniesienie ręki. Żadna zasada nie mówi, że muszą podnieść ją w tym samym cza






