Biegłam dalej tak szybko, jak tylko mogłam, ignorując liście, które wpijały się w skórę moich stóp, i suche gałęzie, które drapały mnie po kostkach, gdy je mijałam. Stopy mnie bolały, ale po prostu ignorowałam ból. Odgarniałam gałęzie drzew z twarzy, aby utorować sobie drogę. Szczerze mówiąc, nie wiedziałam, jak długo już biegnę ani jak daleko dotarłam.
Nagle usłyszałam, jak ktoś mnie woła, i bez






