Hayden po prostu stanął obok mnie i uśmiechnął się promiennie, unosząc ramię i kładąc je na moich barkach, po czym przytulił mnie do swojego boku. Całe moje ciało zamarło.
– Och... a to kto? – zapytała z wyraźnym zainteresowaniem jedna z moich koleżanek.
– Ale ciacho... ale on jest gorący... – inna szepnęła do siedzącej obok dziewczyny.
– Kto to jest, Malissa? – zapytała Jenny, wpatrując się we






