Grayson
Byłem sam w swoim apartamencie na tę noc, zgarbiony na aksamitnej kanapie z kieliszkiem whiskey w dłoni, którego nie wypuściłem z palców od ponad godziny. A może od dwóch. Straciłem już rachubę, ile drinków sobie nalałem. Potrzebowałem tego i czułem, że będę potrzebował jeszcze więcej.
Przejechałem dłonią po twarzy z ostrym wydechem, ponieważ nigdy nie czułem się tak pokonany.
Nie wiedział






