Maddox
Zaledwie kilka sekund po tym, jak weszliśmy do środka, Harper całkowicie o mnie zapomniała. Jej szeroko otwarte oczy błądziły po ścianach, a szczęka opadała jej na widok każdego kolejnego dzieła sztuki, na którym zawiesiła wzrok. Nawet nie próbowała ukryć swojej szczerej reakcji.
"Szczerze mówiąc, na żywo wszystko jest o wiele piękniejsze" – wyszeptała, niemal do samej siebie, ale na tyle






