Harper
Nienawidziłam tego, jak postawiła mnie w niezręcznej sytuacji. Przez kilka sekund w ogóle nie potrafiłam zareagować.
Wiedziała, że bez względu na wszystko, nie wybuchnę w taki sposób, w jaki bym to zrobiła, gdyby pana Aldridge'a przy tym nie było.
Ku mojemu zaskoczeniu, to sama Tiffany zdawała się panikować, gdy powiedziała: – Mamo, nie ma potrzeby poruszać tego tematu właśnie teraz.
– Och,






