Harper
Czekając na odpowiedź, wstrzymałam oddech, spodziewając się, że powie mi, że nie wchodzi, bo ma swoje sprawy do załatwienia.
Zamiast tego, nie odzywając się ani słowem, zrobił krok do przodu, muskając klatką piersiową moje ramię, gdy stałam w progu. Ten delikatny nacisk wystarczył, abym cofnęła się o pół kroku, potykając się lekko, akurat na tyle, by moje plecy otarły się o framugę drzwi.
C






