GENEVIEVE
Kłamstwo zeszło z moich ust tak łatwo, że prawie znienawidziłam samą siebie za to, jak naturalnie zabrzmiało.
– To Celine – powiedziała, unosząc telefon na tyle, by mógł zobaczyć nazwę kontaktu, nie dając mu jednak szansy na przeczytanie czegokolwiek innego. – Ona i Juliette sprawdzały, co u mnie.
Alistair nie mrugnął.
Nie odwrócił wzroku.
Jego spojrzenie spoczywało na mnie, ostre






