ALISTAIR
Świadomość nie powróciła łagodnie.
Uderzyła jak gwałtowne pchnięcie spod wody, wyciągając mnie na powierzchnię tak szybko, że powietrze boleśnie przetarło mi gardło.
Moje oczy otworzyły się gwałtownie.
Ciemność.
Cisza.
I nieznany ciężar uciskający moją czaszkę.
Przez dłuższą chwilę nie mogłem się poruszyć. Nie mogłem myśleć. Miałem wrażenie, że moje kończyny są zatopione w betonie.






