GENEVIEVE
Połączenie nadeszło akurat w chwili, gdy układałam puste kubki na tacy.
Telefon Alistaira zawibrował na biurku obok niego, a piskliwy dźwięk przeciął ciszę w pokoju. Spojrzał na ekran i zmarszczył brwi. – To Josephine.
Przełączył na tryb głośnomówiący. – Słucham.
Jej głos brzmiał na napięty i naglący. – Sprawdźcie wiadomości. Natychmiast.
Alistair otworzył laptopa, a ja podeszłam bliżej.






