ALISTAIR
Strumień wody pod prysznicem sprawiał wrażenie brutalnego szorowania – nie brudu, lecz jakiegoś lepkiego, niewidzialnego plugastwa. Stałem pod parzącą wodą, opierając czoło o chłodną ścianę z płytek, pozwalając, by gorąco karało moją skórę. To nie pomagało. Wyczerpanie sięgało do samych kości, było rodzajem zgnilizny, której woda nie potrafiła zmyć.
Co się stało?
To pytanie waliło mnie






