ALISTAIR
Czas już nie pełzał.
Pękał. Chłostał. Szarpał.
Każde tyknięcie zegara było groźbą. Każdy oddech, który brałem bez niej, wydawał się zniewagą. Jakbym oszukiwał czas. Zdradzał ją swoim przetrwaniem.
Nie stałem się z powrotem potulny. Ni cholery.
Wyszczekiwałem rozkazy jak generał na przegrywanej wojnie. Warczałem na Sebastiana, Josephine, a nawet na moją matkę. Celine obrywało się najg






