ALISTAIR
Miasto nigdy nie milkło.
Ale dziś w nocy nawet chaos Manhattanu — klaksony, odległy szum silników, zgiełk głosów niesiony wiatrem — przygasł, stając się czymś cichym i odległym.
Głuchym. Pozbawionym znaczenia.
Stałem na skraju salonu, przygaszone światła, nietknięta szklanka w dłoni.
Panorama miasta rozciągała się przede mną niczym pokusa. Niczym ucieczka.
Ale tam na zewnątrz nie by






