Cassidy
DOTARLIŚMY DO świetlicy i zastaliśmy Mavericka grającego w bilard z Hawkiem, Bookerem i Lily. – Mamo! – zawołał. – Wygrywam.
– Wow, młody, to niesamowite. – Uśmiechnęłam się szeroko i podeszłam do niego. Przekrzywiłam głowę i zapytałam Hawka i Bookera: – Nie robicie z mojego dzieciaka rekina bilardowego, prawda?
Hawk się zaśmiał, a Booker wzruszył ramionami.
– Nie mogę być rekine






