Cassidy
Oplotłem ramię wokół talii Cassidy władczym gestem i przyciągnąłem ją do siebie, ale ona natychmiast wywinęła się z mojego uścisku i zbliżyła się do Mavericka. Posłała mi jednak bardzo wymowne spojrzenie, a ja zmarszczyłem na nią brwi. Zrozumiałem, że nie życzyła sobie publicznego okazywania uczuć w obecności syna, przynajmniej jeszcze nie teraz, ale to nie znaczyło, że musiało mi się






