Mack
Kiedy wyciągałam szklankę z szafki, moja siostra weszła do mieszkania i rzuciła torebkę na kuchenny blat. Pauley była wysoka, cóż, wyższa ode mnie. Miała całe metr siedemdziesiąt trzy w porównaniu do mojego metra sześćdziesiąt osiem. Obie miałyśmy ten sam kolor włosów, głęboką irlandzką rudość, ale podczas gdy jej były gęste i lśniące, moje kręciły się i nie dawały okiełznać. Miałyśmy też






