Darien
Stałam przy barierce, popijając margaritę, która była niesamowita i bardzo, bardzo mocna, kiedy wysoki, ciemnowłosy mężczyzna wszedł po schodach i ruszył prosto do Dani. Założyłam, że to musi być Booker.
Stała przodem do mnie, śmiejąc się z czegoś, co mówiła Kim, kiedy objął ją ramieniem w talii i pocałował w szyję.
– O mój Boże, Mack, nie tutaj! – odparła.
Poczułam ścisk w żołądk






