Darien
W ZABIEGANY piątkowy poranek prawie trzy miesiące później, wpadłam do szatni w pracy, z dreszczem obrzydzenia zrzuciłam z siebie strój medyczny i weszłam do łazienki. Najpierw musiałam wziąć prysznic, a potem zająć się uświnioną wymiocinami odzieżą ochronną. Ugh. Jakie to obrzydliwe. Jeden z pensjonariuszy był bliski końca życia i nie przyswajał już żadnego jedzenia. Wciąż próbowaliśmy,






