Darien
– Szkoda. – Pomarszczyłam nos i oparłam się o niego. Objął mnie ramieniem i przytulił do swojego boku. – Widziałeś się już z Pauley?
– Tak, powiedziała, że przyjdzie tu znowu, jak będzie miała przerwę. Jeszcze tego nie zrobiła. – Pociągnął łyk drinka. – Kim gdzieś tu jest.
– Mam jakieś dwadzieścia minut, Dare – oznajmiła Millie. – Potem muszę zbierać się do domu.
– Ach, jasne. – S






