Darien
TRZY DNI PÓŹNIEJ był ostatni dzień miesiąca, a ja sprawdzałam stan konta bankowego, żeby zobaczyć, ile przyniosła mi moja książka z tytułu honorariów autorskich. W większości moje honoraria były wypłacane co miesiąc, choć okazjonalnie zdarzały się wypłaty kwartalne.
„Pauley!” – krzyknęłam, gapiąc się w ekran.
„Co? Co się stało?” – zapytała, podbiegając do mnie.
„Wpłata z tantiem”.






