Godzina szesnasta nadeszła szybciej, niż się spodziewałam, i o mało nie zapiszczałam z radości, biegnąc do samochodu, by pojechać do domu. Poprzedniego dnia byłam na zakupach i kupiłam kilka rzeczy, by móc trzymać płyn do demakijażu i kosmetyki do włosów u Macka. Wzięłam też ulubioną karmę Barneya oraz dodatkową miskę na wodę i jedzenie. Mimo że nie zamierzałam tak szybko wprowadzać się do Logan






