– Tak. – Oparłam dłonie na jego ramionach. – Kochanie, mieliśmy być w tym razem. Uwielbiam to, że chcesz mnie chronić, ale chciałabym oficjalnie ogłosić, że życie bez ciebie jest do dupy... i nie ma w tym nic przyjemnego. Wolałabym umrzeć, niż żyć bez ciebie, więc musisz się po prostu z tym pogodzić.
Uśmiechnęłam się szeroko. – Dramatyzujesz.
– Owszem, kiedy mój mężczyzna trzyma swojego fiut






