„Przerabiałam to, kochanie. Ale znam Bookera i wiem, że nie pozwoli Mackowi na żaden ruch bez jego wiedzy, więc zadba, by wszystko odbyło się spokojnie”.
„Boże, oby” – szepnęłam. „Są jakieś wieści o Millie?”
Pokręciła głową. „Ale nie usłyszałaś tego ode mnie. Są tu jej rodzice, więc mogę ich zapytać, jeśli chcesz”.
„Chciałabym, Macey. Dziękuję”.
„Nie ma sprawy”.
Mack wrócił do pokoju i






