Darien
POWOLI ODZYSKIWAŁAM przytomność, a światła na suficie przemykały mi przed oczami. „Gdzie ja jestem?”
„Poczekaj chwilę” – powiedział łagodny głos, a po chwili w zasięgu mojego wzroku pojawiła się twarz Macey. „Cześć ponownie”.
„Jestem w szpitalu?”
„Tak” – odparła. „Musimy obejrzeć twoje obrażenia”.
„Jestem w ciąży”.
Macey posłała mi zaskoczony uśmiech. „Dobrze, kochanie, upewni






