Kim
KNIGHT I JA wysiedliśmy z samolotu i ruszyliśmy w stronę wyjścia z bramki. Zbliżając się do bramek bezpieczeństwa, zobaczyłam Dani i Bookera... a potem resztę klubu.
Okrzyki i wrzaski odbiły się echem po całej strefie, a Knight zachichotał, gdy zbliżyliśmy się do naszych przyjaciół. – Wygląda na to, że komitet powitalny już tu jest.
– Wiedziałeś o tym?
– Nie.
Dani przekazała Casha






