Niski i cichy głos Mavericka wwiercił się w mój sen i zdałam sobie sprawę, że rozmawia z kimś przez telefon. Odrzuciłam ramię w tył i natrafiłam na pusty materac, więc zmusiłam się do otwarcia oczu i westchnęłam. Nie lubiłam budzić się, gdy nie byłam w jego ramionach.
Nie zawracając sobie głowy zakładaniem ubrań, wyszłam z sypialni i ruszyłam korytarzem, podążając za dźwiękiem jego głosu.
Pr






