– Przepraszam. – Uśmiechnęłam się, opierając się o framugę drzwi.
– Jak ci minął weekend? – zapytała, podając mi jeden koniec prześcieradła.
– Było dobrze, dopóki Mav nie dostał telefonu, a teraz pojechał do klubu.
– Przyjmuje barwy? – zapytała mama.
– Nie wiesz?
– Podejrzewałam, ale wiesz, że twój tata nie jest zbyt wylewny.
Westchnęłam, podając jej złożony koniec prześcieradła. – N






