Knight
Choć nienawidziłem garnituru od Armaniego, który miałem teraz na sobie, otwierał mi on drzwi do miejsc, do których nie mógłbym wejść w mojej klubowej kamizelce i kowbojkach. I dzisiejszy dzień nie był wyjątkiem. Mack, Ace i Booker szli za mną, pozwalając mi objąć prowadzenie. Uśmiechnąłem się, podchodząc do recepcjonistki, nie przegapiając jej oceniającego spojrzenia. – W czym mogę pomó






