Hatch
Przykryłem Maisie kocem, akurat gdy Poppy wróciła do salonu i zmarszczyła brwi. – Czy z mamusią wszystko dobrze?
Skinąłem głową. – Leki sprawiają, że jest senna. Chcesz zobaczyć, co uda nam się znaleźć do jedzenia?
– Nie wiem, co mamy. Mama rzadko gotuje.
– Cóż, całe szczęście, że ja to robię.
Poppy przytaknęła i zaprowadziła mnie do kuchni. – Tuż za rogiem jest kilka restauracji






