Bill milczał przez kilka sekund, po czym powiedział: – Skoro uważasz, że sobie poradzi, zlecę HR wprowadzenie zmian.
– Dzięki. Stephanie ma mój kalendarz, więc…
– Stephanie odeszła z pracy, Maisie.
– Co? Dlaczego?
– Według HR była znudzona i dostała lepszą ofertę – odparł Bill. – Nie wróciła po lunchu.
Zacisnęłam powieki i odchyliłam głowę do tyłu. – No, kurwa.
– To nie koniec świata






