Hatch
W SOBOTNI PORANEK byłem w warsztacie, nadrabiając parę spraw, kiedy telefon zawibrował mi w kieszeni. Zobaczyłem „numer prywatny” na ekranie i zignorowałem połączenie, ale po chwili znów zawibrował, więc odebrałem. – Hatch przy telefonie.
– Hej, stary, tu Jaxon Quinn.
– Hej.
– Znaleźliśmy w samochodzie odcisk palca, który nie należał do Maisie ani jej córki – powiedział. – Nic nie






