Maisie
PO ROZŁĄCZENIU SIĘ z Hatchem, umyłam twarz i dołączyłam do brata w pokoju dziennym.
– Wszystko w porządku, Kiełbasko? – zapytał.
– Tak, w porządku. Po prostu nie mogę uwierzyć, że wypuścili Alison.
– Jak to właściwie działa?
Usiadłam w fotelu Nialla i westchnęłam. – Pieniądze i przywileje.
Beckett uniósł brew. – My też mamy pieniądze i przywileje, Maisie.
– Cóż, przypuszczam






