– Kurwa! – szepnął, podnosząc mnie. – Trzymaj nogi oplecione wokół mnie.
Skinęłam głową, a on wyniósł mnie z sypialni do mojej łazienki. Hatch posadził mnie na szafce pod umywalką, przesuwając na krawędź. Był na tyle wysoki, że mogłam opleść zdrowym ramieniem jego szyję, a on mógł mocno przyprzeć mnie do granitowego blatu. Mimo chłodu, rozkoszowałam się uczuciem, jak wsuwa się we mnie głębiej,






