"W tym sensie, że mam tam swój prywatny pokój, to tak. Ludzie cały czas wchodzą i wychodzą, mała, ale potraktuj to jak hotel."
Pomarszczyłam nos. "Nie to miałam na myśli, mówiąc o prywatnym..."
"Wiem, Maisie, i mam coś zaplanowanego, ale to coś nie zapewni mi dostępu do twojej cipki w ciągu najbliższych dwudziestu minut, więc... spotkamy się tutaj?"
Zadrżałam. Tak, absolutnie chciałam, żeb






