Zapach kawy wdarł się do mojego pokoju i nie potrafiłam dłużej utrzymać zamkniętych oczu. Poczułam też bekon. Od kiedy zaczęłam staż w PBC, byłam na rygorystycznej diecie, więc bekon wykluczono z mojego jadłospisu… ale teraz, mmm… bekon.
Usiadłam. Mogłam teraz jeść, co mi się, do cholery, podobało.
A chciałam bekonu.
Przemknęłam korytarzem do gościnnej łazienki, odświeżyłam się trochę i ru






