Finch
Po znalezieniu żelu pod prysznic i babskich szamponów Grace, zostawiłem Remington, by mogła się zrelaksować, po czym wróciłem do kuchni po swój telefon. Wybrałem numer mojej siostry.
– Wszystko z nią w porządku? – zapytała Grace.
– Tak, siostrzyczko. Jest tutaj i jest bezpieczna.
– Ale czy u niej w porządku?
– Powoli dochodzi do siebie.
– Co się stało?
– To nie moja historia






