Merrick podniósł się na nogi. – Mów dalej, a ja skoczę po piwo. Chcesz coś?
Pokręciłam głową. Merrick podszedł do wyspy kuchennej i otworzył lodówkę, podczas gdy ja próbowałam wymyślić, jak to wszystko z siebie wyrzucić.
– Po prostu wyduś to z siebie, Rem – powiedział Merrick, siadając z powrotem na swoim miejscu.
– Szczerze mówiąc, nawet nie wiem, dlaczego ci to wszystko mówię.
– Poniew






