Payton
W ŚWIĘTO DZIĘKCZYNIENIA obudziłam się rano pełna ekscytacji. Nie widziałam Alexa od tamtego poranka po babskim wypadzie do klubu, kiedy to oświadczył, że zatrzymały go „sprawy klubowe”, przez co nie mogliśmy się spotkać, więc po prostu odwiózł mnie do domu, szybko pocałował i zniknął. Na domiar złego ten tydzień przeciekł nam przez palce i udało nam się jedynie wyrwać dosłownie kilka pr






