„Klinika Empatii?” Carl pomyślał, że brzmi to znajomo.
Młody gangster przypomniał mu: „To to miejsce, gdzie byliśmy na masażu”.
Wynter uniosła brew. „Co za zbieg okoliczności. Jesteście jednymi z naszych dawnych klientów”.
Carl był oszołomiony. „Ale masażystką jest tylko jakaś starsza pani, prawda?”
Wynter pozostała niewzruszona. „Masz rację. To moja babcia. Wtedy był to tylko salon masażu stóp. O






