Wynter uśmiechnęła się słabo. – Babcia pyta, co lubisz jeść. Kiedy wrócisz, ugotuje to dla ciebie.
Dalton wyczuł, że z genialną panią doktor było dziś coś nie tak. – Babcia?
Spojrzenie Wynter nawet nie drgnęło. – Babcia jest tuż obok mnie.
Wywołana do tablicy Margaret poczuła nagłe zażenowanie. Potarła nos i mruknęła: – Po prostu martwiłam się, że wciskasz mi kit.
Wynter uśmiechnęła się. – Teraz m






