"Doktorze Lopez." Głos Wynter był spokojny.
Doktor Lopez natychmiast się wyprostował. "Jestem."
"Wie pan, jak przygotować zioła i zagotować wodę?" Wynter skinęła głową w stronę szafki z lekami.
Doktor Lopez przytaknął. "Owszem, ale jestem w tym trochę powolny."
"Proszę przygotować głożynę, porię i prażone kłącze atraktyloda. Mają być w pogotowiu." Wynter zerknęła w bok. "Gdyby ktoś przyszedł na ma






