– Wynter! Jak możesz tak mówić o Cudownym Lekarzu? – Margaret nie pozwalała na takie uwagi. – To po prostu świetne szkło w kiepskiej oprawie.
Mówiąc to, Margaret przysunęła telefon bliżej twarzy. Patrzyła na zdjęcie z podziwem, zachowując się jak uduchowiona fanka.
Wynter bezradnie potarła czoło.
Praktykowała medycynę od wielu lat. To było bodaj najpoważniejsze zniesławienie jej reputacji, z jakim






