Zostawiwszy wiadomość, Wynter wzięła drewniane pudełko i wyszła.
Jeśli chodzi o jej charakter pisma, niezależnie od tego, czy pan Yarwood będzie w stanie go odczytać, był on okropny.
W swoich działaniach kierowała się powierzchowną etykietą.
Obdarował ją prezentami, zupełnie jakby odkrył jej tożsamość.
Uznała więc, że w przyszłości lepiej będzie go unikać. Potem przypomniała sobie o pięknym piórze






