Margaret wstała, wspierając się na lasce. „Będę potrzebowała czasu, aby dokładnie przemyśleć, czy ponownie otworzyć Klinikę Empatia”.
Wynter zaśmiała się cicho. „Babciu, nie musisz się martwić. Myślę po prostu, że jeśli będzie więcej dobrych lekarzy, to ubywać będzie tych złych. Jak uważasz?”
Zamilkła na chwilę. „Masz rację. Żyję już tak długo, a nigdy nie doszłam do takich wniosków jak ty”.
Wynte






