AELIANA
Następnego dnia obudziłam się, czując lekki chłód pomimo ramion Voktora wokół mnie. Po opuszczeniu jaskiń poszliśmy szybko się obmyć nad jezioro – Voktor pozwolił mi na to dopiero wtedy, gdy teren był definitywnie oczyszczony z wszelkiego życia. Potem zjedliśmy śniadanie, zanim zajęłam się wendigo.
Wiele z nich zginęło ubiegłej nocy, ale w sumie było ich około trzydziestu dwóch, które była






