AELIANA
Była silna, ale nie zamierzałam się wycofać. Podejście do niej nigdy nie było trudniejsze. Zachichotała sardonicznie, gdy Voktor po raz kolejny poniósł klęskę. Mimo że używał teraz dwóch stopowych sztyletów, nic nie działało przeciwko jej barierom.
„Alfo! Luno! Torsten dzwonił!” — krzyknął ktoś przez więź.
„O co chodzi?!” — warknął Voktor, podczas gdy ja odpierałam kolejny atak.
„Karys zac






