Szmer śmiechu przeszedł przez małą grupę i Amelia poczuła, że jej policzki płoną.
"Tak, cisza," zgodził się arcybiskup. "Chociaż tej części nie musimy ćwiczyć."
"Szkoda," zażartował Aleksiej, za co oberwał łokciem od swojej partnerki.
Po zakończeniu próby przeszli do małej sali recepcyjnej przylegającej do katedry na lekką kolację. Amelia znalazła się pomiędzy Niko a Tessą, z Aleksiejem, Isabellą






