Biuro Cyber10 wydawało się inne, gdy weszli do środka, wszyscy byli napięci i czujni… co w sumie nie było zaskakujące, skoro nikt nie mógł zalogować się do systemu. Pracownicy podnosili wzrok, gdy ich mijali, a ich spojrzenia podążały za Lucą i Sutton z ledwie skrywaną ciekawością.
Cholera, popełniła błąd, przychodząc z nim do biura.
– Nie powinniśmy byli wchodzić razem… Ludzie się gapią – mruknęł






